Jeszcze w połowie roku 32-gigabajtowy zestaw pamięci DDR5 można było kupić za mniej niż 400 zł. Dziś identyczny model kosztuje blisko 700 zł. Ceny wzrosły gwałtownie, a eksperci są zgodni: to nie chwilowy kaprys rynku, lecz rezultat globalnych zmian w branży technologicznej.
Użytkownicy komputerów osobistych, gracze i firmy modernizujące swoje serwery obserwują ten sam trend – pamięć RAM drożeje praktycznie z dnia na dzień. Wzrost cen sięga 50–100 %, a w niektórych przypadkach nawet więcej. Co napędza ten proces i kiedy można spodziewać się poprawy?
Jeżeli nie przez Black Friday, to dlaczego ceny RAM rosną?
Łatwo byłoby uznać, że skok cen wynika z przedświątecznych promocji, ale to zbyt proste wytłumaczenie. Źródła problemu sięgają znacznie głębiej i mają związek z jednym z największych zjawisk ostatnich lat – rozwojem sztucznej inteligencji.
Nowoczesne modele językowe i systemy przetwarzania danych, takie jak ChatGPT, Copilot, Claude czy Gemini, wymagają olbrzymiej mocy obliczeniowej. Aby działać efektywnie, centra danych na całym świecie inwestują w setki tysięcy nowych serwerów wyposażonych w najnowsze generacje pamięci. Każdy nowy klaster AI potrzebuje od kilkuset gigabajtów do nawet kilku terabajtów RAM-u.
To właśnie ten wzrost zapotrzebowania sprawił, że podaż nie nadąża za popytem. Fabryki producentów, takich jak Micron już pracują na granicy możliwości. Większość nowych mocy produkcyjnych została przekierowana do sektora centrów danych i rozwiązań AI, co ograniczyło dostępność klasycznych modułów używanych w komputerach osobistych.
Z danych branżowych wynika, że w ciągu zaledwie dziesięciu miesięcy ceny podstawowych układów DRAM wzrosły nawet o 100 %. Dla porównania: na koniec wakacji popularny zestaw 32 GB DDR5 6000 MHz kosztował około 400 zł, na początku listopada — 700-900 zł. Nawet starsze moduły DDR4, które jeszcze niedawno były oczywistym wyborem ekonomicznym, zdrożały prawie dwukrotnie.
Rosnący popyt to jednak tylko połowa historii. Druga połowa to zmiana priorytetów produkcyjnych uderzająca w rynek konsumencki.

Skoro AI korzysta z innej pamięci RAM, to dlaczego DDR5 drożeje?
Na pierwszy rzut oka sytuacja może wydawać się paradoksalna. Sztuczna inteligencja korzysta przecież z układów HBM (High Bandwidth Memory), a nie z typowych modułów DDR5. Dlaczego więc to właśnie DDR5 drożeje najbardziej?
Odpowiedź tkwi w strategii producentów. HBM to pamięć dużo bardziej zaawansowana i zyskowna, dlatego fabryki DRAM coraz częściej przestawiają linie produkcyjne z klasycznych modułów na produkcję układów HBM dla partnerów takich jak NVIDIA czy AMD. Zasoby, które wcześniej trafiały na rynek konsumencki, teraz są wykorzystywane do obsługi segmentu serwerowego.
W efekcie liczba dostępnych chipów DDR5 maleje, mimo że zapotrzebowanie rośnie. Producenci nie są w stanie jednocześnie zaspokoić potrzeb graczy, firm i gigantów AI. Ograniczenie podaży w jednym sektorze przekłada się na wzrost cen w drugim.
Sytuację dodatkowo pogarszają problemy z dostępnością krzemu klasy premium oraz trudności logistyczne wynikające z napiętej sytuacji geopolitycznej. Transport podzespołów między Azją a Europą stał się droższy i mniej przewidywalny, co również zwiększa koszty końcowe. Dodatkowo nowa infrastruktura produkcyjna w większości przypadków zacznie działać dopiero w drugiej połowie 2026 roku. Pełna stabilizacja przewidywana jest na 2027 r., co oznacza, że tani DDR5 nie wróci szybko.
Czy jest szansa na tani RAM?
Niestety, nie w najbliższej przyszłości. Najprawdopodobniej wysokie ceny pamięci RAM utrzymają się co najmniej do końca 2026 roku. Powodem są zarówno ograniczenia produkcji, jak i decyzje samych producentów, którzy chcą utrzymać rentowność po wcześniejszym, długim okresie niskich marż.
Warto też zwrócić uwagę na zmianę pokoleniową. DDR4 powoli odchodzi do historii, a fabryki wygaszają jej produkcję na rzecz DDR5. Starsze moduły stają się więc towarem niszowym, a to podbija ich ceny — im mniej sztuk na rynku, tym wyższa wartość.
Niektórzy użytkownicy liczą na spadek cen po nowym roku, ale wszystko wskazuje na to, że obniżki będą symboliczne i krótkotrwałe. Globalny rynek pamięci działa cyklicznie: po okresie nadprodukcji przychodzi czas deficytu, a obecny cykl dopiero się rozpędza.
Dla osób planujących modernizację komputerów, zakup RAM-u czy budowę nowego zestawu oznacza to jedno – warto działać teraz. Jeśli planujesz rozbudowę serwera, komputera biurowego albo zestawu gamingowego, nie czekaj na „lepszy moment”. Z każdym kwartałem ceny mogą rosnąć, a dostępność atrakcyjnych modeli maleć.

Nie tylko RAM – dyski SSD również mogą iść w górę
Problem rosnących cen nie ogranicza się wyłącznie do pamięci RAM. Coraz wyraźniej widać, że dyski SSD także zaczynają drożeć.
Zjawisko to ma podobne przyczyny – rosnące zapotrzebowanie na pamięć NAND Flash, wykorzystywaną zarówno w dyskach, jak i w smartfonach, konsolach czy serwerach AI. Wiele fabryk, które produkują kości NAND i DRAM, korzysta z tych samych surowców i linii technologicznych. Gdy jeden segment (np. AI) zaczyna zużywać więcej komponentów, drugi natychmiast odczuwa niedobory.
Producenci, tacy jak Micron zapowiadają, że ceny SSD mogą wzrosnąć nawet o 20-30 %. Dla konsumentów oznacza to, że modernizacja komputera – zarówno pod kątem pamięci RAM, jak i dysku SSD – będzie droższa niż kiedykolwiek wcześniej.
Bardzo możliwe, że wzrost cen obejmie nie tylko szybkie nośniki NVMe PCIe 5.0, ale też starsze generacje. Nawet budżetowe konstrukcje zaczynają kosztować więcej, ponieważ producenci ograniczają ich produkcję na rzecz droższych i nowszych modeli. Mechanizm podwyżek będzie więc analogiczny do sytuacji z pamięciami RAM.
Rynek komputerowy w nowej rzeczywistości
Sztuczna inteligencja nie tylko rewolucjonizuje branżę IT, ale też wstrząsa całym łańcuchem dostaw podzespołów. Pamięć RAM stała się surowcem strategicznym – jednym z tych elementów, które decydują o możliwościach technologicznych firm i użytkowników.
Zmienia się też filozofia zakupów. Zamiast polować na okazje, warto myśleć długofalowo i analizować swoje realne potrzeby. Jeśli komputer spełnia Twoje wymagania, nie ma sensu wymieniać wszystkiego na raz. Ale jeśli planujesz budowę nowej stacji roboczej lub gamingowego zestawu, to najlepszy moment, by kupić sprzęt, zanim kolejne podwyżki staną się normą.
Zarówno pamięć RAM, jak i dyski SSD, będą w najbliższych latach jednym z najważniejszych kosztów w komputerach. Warto więc inwestować mądrze – wybierać produkty o sprawdzonych parametrach i od wiarygodnych sprzedawców.
Jeśli szukasz konfiguracji, które łączą wydajność z rozsądną ceną, sprawdź ofertę Gamer Zone. Znajdziesz tam zestawy komputerowe oparte na aktualnych komponentach, dostępne w jeszcze przedinflacyjnych cenach. To sposób, by zmodernizować sprzęt bez przepłacania i być gotowym na wyzwania nadchodzących lat.